Theo Marchetti zbudował biznes na zegarkach, których nikt nie chciał

Second Sunday handluje złotymi zegarkami wizytowymi z dekad, które rynek pominął. Wykupił całą tę kategorię, gdy była tania, i wciąż kupuje.

Autor: Redakcja Worldwatch4 min czytania28 maja 2026

Basen i gipsowa kopia Dawida w domu, z którego handluje Second Sunday
Basen i gipsowa kopia Dawida w domu, z którego handluje Second Sunday

Theo Marchetti handluje z domu z basenem, przy którego płytszym końcu stoi gipsowa kopia Dawida. To nie on ją tam postawił. Przyszła razem z nieruchomością, a on ją zostawił, bo klienci ją zapamiętują.

„Nikt nie pamięta showroomu" – mówi. „Wszyscy pamiętają posąg".

Second Sunday to fikcyjny sprzedawca. Ten profil to tekst zastępczy, napisany po to, by wypełnić to miejsce do czasu publikacji kolejnego wywiadu.

Second Sunday wzięło nazwę od dnia, w którym dawniej robił zakupy, na comiesięcznym targu, którego już nie potrzebuje. Firma ma osiem lat i handluje niemal wyłącznie złotymi zegarkami wizytowymi produkowanymi między połową lat pięćdziesiątych a połową lat siedemdziesiątych. To kategoria, którą rynek przez dwadzieścia lat ignorował, i właśnie dlatego on w niej działa.

Doczytaj ten artykuł

Reszta znajduje się na Worldwatch, platformie handlowej stojącej za tymi artykułami. Załóż konto, a artykuł otworzy się w miejscu, w którym skończyłeś.

Jeszcze przed Tobą

  • Kupowanie rzeczy niemodnych
  • Granica stanu zachowania
  • Sprzedawanie czegoś, o czym ludzie nie wiedzą, że tego chcą
  • Co zrobiłby inaczej
  • Zaczynanie dzisiaj
  • Notatnik sprzedawcy

6 sekcji · pozostało 3 min

Czytaj dalej

Darmowe konto, bez karty.